Strona głównaEnglish version
OskarFilmyTeatrDlaczego Japonia?
To lubięGaleria rysunkówO WajdzieBibliografia


Samson


fot: Renata Pajchel

Czytając po raz pierwszy powieść Kazimierza Brandysa Samson przypomniałem sobie widziane w dzieciństwie ilustracje Gustava Doré i marzyła mi się na ekranie jakaś niezwykła przypowieść biblijna z naszych czasów. Tymczasem powieść ta wymagała od reżysera filmu prostoty i skromności, a zwłaszcza poszanowania szczegółów.
Od pierwszego dnia zdjęć do ostatniego dnia montażu nie opuszczało mnie rozdarcie pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Mieliśmy już za sobą Popiół i diament i obaj z Jerzym Wójcikiem znaliśmy siłę filmowego skrótu i działanie symbolu na ekranie. Chcieliśmy iść dalej w tym kierunku, tymczasem powieść Samson sprzeczała się z naszymi filmowym i pomysłami i bronił a przed nimi rozpaczliwie.

Andrzej Wajda


Recenzje

Publiczność się po prostu nudzi i woli byle brednię importowaną od najambitniejszego filmu polskiego. Ma rację: co ją te ambicje obchodzą, co ją obchodzą "ujęcia", "skróty", "kadry", "klatki", "sekwencje", "szkoła polska" etc., skoro reżyser nie liczy się z logiką, z prawdą i prawdopodobieństwem, skoro zmyśla i przekręca fakty, skoro wyczynia z widzialnym światem najprzeróżniejsze łamańce, skoro świat widzialny służy tylko popisowi jego inwencji. (...) W świecie Wajdy wszystko jest ułożone do góry nogami, jak ten Chrystus z Popiołu i diamentu. Wszystko spełnia tylko rolę dekoracji. Wajdę interesuje tylko fotogeniczność twarzy, rzeczy, historii, problemów. Zawsze i wszędzie ubija tylko swój własny interes: chce pokazać, że ma talent. Ależ ma. Tylko smaku mu brak i myśli. Jeśli jest rzeczywiście mistrzem szkoły, niech piekło pochłonie tę szkołę, gdyż uczy kokieterii, zadufania w sobie, nieodpowiedzialności.

Andrzej Kijowski
"Przegląd Kulturalny", Warszawa, 21 IX 1961


Nie nadwerężano specjalnie intelektu w krytykach Samsona. W większości recenzji powtarza się w kółko parę tych samych zarzutów: że film fałszywie przedstawia to lub owo, że postać Jakuba niedostatecznie reprezentuje, że film nie jest w stanie udźwignąć, że temat getta nadal oczekuje itd. Żadnej próby rozliczenia się z tą - jakże odmienną w dotychczasowym dorobku Wajdy - propozycją na płaszczyźnie artystycznej (a nie publicystyczno-użytkowej), z założeniami twórcy, z wartościami, jakie wnosi do naszego filmu.

Konrad Eberhardt
"Film", Warszawa, IX 1961


Pierwsza część filmu poprowadzona jest w sposób mistrzowski. Nigdy, w żadnym swoim filmie, nie przejawił Andrzej Wajda tyle wirtuozerii. Nie ulega nigdzie pokusie ćwiczenia stylistycznego. Daleki od wszelkiej barokowej manieryczności mówi to, co chce powiedzieć, dobitnie i nawet gwałtownie, ale za pomocą minimum efektów, w tonacji niemal klasycznej. W swojej całości film zachowuje ów styl, w którym przejawia się wielki talent osiągający próg dojrzałości.

Georges Sadoul
"Les Lettres Françaises", Paryż, 1964


[cyt. za: Wajda-filmy, WAiF, Warszawa 1996]





Oskar  |  Filmy  |  Teatr  |  Dlaczego Japonia?
Ulubione  |  Galeria rysunków  |  O Wajdzie  |  Bibliografia
Strona główna  |  English Version



Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone