Strona głównaEnglish version
OskarFilmyTeatrDlaczego Japonia?
To lubięGaleria rysunkówO WajdzieBibliografia


Brzezina


fot: Renata Pajchel

Opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza znałem od dawna, ale do bezinteresowności tego tematu musiałem dopiero dorosnąć. Ułatwiła mi to decyzja Telewizji Polskiej, która zamówiła Brzezinę. Prędko i szczęśliwie dokonałem wyboru aktorów.

Zaczęła się piękna przygoda. Co dnia przed moimi oczami pojawiały się nowe zjawiska. Najpierw, niezauważalnie niemal, zazieleniła się brzezina, ale już następnego dnia spadł ostatni w tym roku śnieg. Kilka dni później biegaliśmy pędem od rana, ażeby sfotografować scenę wśród żółtych kaczeńców. Zostało co prawda coś do zrobienia, ale następnego dnia kaczeńce zwinęły się już i kwiaty znikły pod wodą. Za to zażółciła się od mleczy pobliska łąka, aby już po kilku dniach pokryć się srebrnymi kulami dmuchawców.

Po pierwszych dniach ekipa przyzwyczajona do zaduchu studiów filmowych z trudem znosiła krystaliczne powietrze wczesnego ranka, dla wielu z nas był to szok. Nic więc dziwnego, że któregoś dnia dyżurny planu poprosił mnie o papierosa, mówiąc: - "To świeże powietrze mnie zabija"... Było to, jak żartowaliśmy, zatrucie tlenem. Pod wpływem tego niezwykłego narkotyku tworzyliśmy film inny, świeży i dla mnie samego zaskakujący. Chwyciłem w płuca powietrze, poczułem się lżejszy i ze zdziwieniem patrzyłem na ekran, jakby to był nie całkiem mój własny film. Coś z tej świeżości zostało, zarówno w grze aktorów, jak i w pracy kamery.

Andrzej Wajda


Recenzje

Cała Brzezina utkana jest z gwałtowności i delikatności, gwałtowności i namiętności, pogodzenia się z losem i rozdarcia, żądzy życia nawet w tym tak źle urządzonym świecie, wbrew pewności śmierci. (...) Brzezina jest piękna nie tylko dzięki obrazom lasu, ale przede wszystkim dzięki niesłychanej sile ludzkich gestów i uczuć. Promień słońca ma tu taką samą wagę jak ostatni oddech. Ten film, pulsujący agonią, ostatnim gestem życia, pulsuje także życiem.

Albert Cervoni
"France Nouvelle", Paryż, 13 II 1978


Los bohaterów Wajdy był zawsze powiązany z losem ogólniejszym: narodu, społeczeństwa, grupy ludzkiej i przez te ogólniejsze losy determinowany - z reguły w tonacji tragicznej. Tragedią jego bohaterów jest zawsze rozdźwięk pomiędzy marzeniami i dążeniami jednostki a owym losem narzuconym jej z góry. Tutaj Wajda patrzy na los ludzki w stanie czystym. I on jest tragiczny, ale jest to tragizm mniej rozdzierający, gdyż poddany prawom natury, życia, przemijania, a więc tym prawom, przeciwko którym nie można się buntować, lecz tylko zaakceptować je. Zaakceptować zaś tym łatwiej, że ów strumień życia niesie w sobie ukojenie w postaci piękna i radości.

Jacek Fuksiewicz
"Film", Warszawa, 22 XI 1970


Jedynym sposobem zniweczenia strachu przed śmiercią jest miłość. A jedynym ratunkiem przed całkowitym unicestwieniem jest zwielokrotnienie instynktownych poszukiwań rozkoszy. (...) Zmysłowość roznieca płomień życia. A więc, stosując słownik pojęć Freuda, jest to starcie między Erosem i Tanatosem. Ten pojedynek przedstawił Bertolucci w Ostatnim tangu w Paryżu, ale nie ustrzegł się sprowokowania skandalu. Wajda odmalował ów pojedynek bardzo wizualnie i czysto, pokazał idylliczną, kołysaną nieprzerwanym śpiewem ptaków przyrodę, a jednocześnie zaułki rozkładającego się, zdegenerowanego świata.

Jean-Luc Douin
"Télérama", Paryż, 8 II 1978


[cyt. za: Wajda-filmy, WAiF, Warszawa 1996]


Film można kupić w księgarni internetowej Merlin





Oskar  |  Filmy  |  Teatr  |  Dlaczego Japonia?
Ulubione  |  Galeria rysunków  |  O Wajdzie  |  Bibliografia
Strona główna  |  English Version



Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone