Strona głównaEnglish version
OskarFilmyTeatrDlaczego Japonia?
To lubięGaleria rysunkówO WajdzieBibliografia


Ziemia obiecana

• Film Ziemia obiecana był nominowany do Oscara w kategorii: najlepszy film obcojęzyczny.


fot: Renata Pajchel

Zmęczony i niezadowolony z siebie wiosną 1973 roku zająłem się pracami domowymi. Krystyna posiała właśnie trawnik i, jak nam doradzali znawcy, pierwszy raz należało go przystrzyc nożycami. Na kolanach pokonałem powierzchnię nieco większą od stołu i stwierdziłem, że wolę jednak robić filmy. Natychmiast poczułem się lekki i rześki.

Zgłosiłem Ziemię obiecaną. Projekt został dobrze przyjęty i już latem przystąpiliśmy do zdjęć. Zaczęła się wspaniała przygoda z miastem, które każdego dnia odkrywało przed nami coraz to nowe fragmenty swojej niezwykłej przeszłości.

Największym bogactwem dla filmu była jednak sama powieść Reymonta. Miałem tego świadomość. Reymont opisał ludzi, którzy tworzyli drugi obok romantycznego nurt naszej historii. Bez nich, bez ich fabryk, bez robotników, którzy tam pracowali w strasznych warunkach, nie byłoby tego, co jest dziś.

Z trzech bohaterów jeden jest Polakiem, drugi Niemcem, trzeci Żydem. Te różnice pochodzenia nie dzielą ich. Razem zakładają fabrykę, łączy ich wspólny interes, wspólne poczucie przynależności do grupy Lodzermenschów. Ten szczególny konglomerat polsko-niemiecko-żydowski ówczesnej Łodzi jest ogromnie interesujący, uderza barwnością, różnorodnością obyczajową, rozmaitością typów i postaw.

Ziemia obiecana jest jedyną tego rodzaju powieścią w literaturze polskiej i całkowitym w niej wyjątkiem. Jej realizm wspaniale godził się z żywiołem kina, którym jest fotograficzny opis świata. Również dialogi okazały się fonetycznym niemal zapisem mowy ludzi, których obserwował Reymont. Postacie mówią tu własnym językiem, wypowiadają po polsku myśli przetłumaczone z niemieckiego, rosyjskiego lub z jidysz, stwarzając bogactwo językowe nieznane innym polskim powieściom końca XIX wieku.

Andrzej Wajda


Recenzje

Andrzej Wajda nie tylko zrezygnował z uczuciowych opisów Reymonta, ale rozstał się także z niektórymi jego złudzeniami. Choćby z tym, że ludzie uczciwi a wytrwali "mogli w Łodzi przetrwać". W filmowej wersji Ziemi obiecanej Trawiński, nie uzyskawszy pomocy od swego rodaka, Borowieckiego, odbiera sobie życie... Ogromna większość postaci zaludniających Ziemię obiecaną to istoty jawnie przyznające się do tego, że w swym działaniu nie kierują się etyką, nie maskujące czynów, które przez przedstawicieli światlejszej burżuazji zachodniej byłyby przysłonięte frazesami patriotycznymi, upozorowane jakimiś "wyższymi celami", czy też skompensowane pozorną "dobroczynnością".

Tak więc Ziemia obiecana ukazuje nam kapitalizm nieucywilizowany, surowy, prawdziwszy, jakby będący emanacją samej "zwierzęcej" natury człowieka.

Konrad Eberhardt
"Kino", Warszawa, XII 1974

Z pozoru może się wydawać, iż Wajda jest zafascynowany niespożytą siłą witalną, energią, przedsiębiorczością, a także brakiem zahamowań i życiowym bądź seksualnym apetytem trzech młodych bohaterów Ziemi obiecanej. (...) W istocie przecież, ostrzej niż to napisał Reymont, wydobywa na jaw całą pustkę ich życia, pokrytą dynamicznym infantylizmem i automatyzmem robienia za wszelką cenę "grubych pieniędzy".

Tomasz Burek
"Kino", Warszawa, XII 1974


Ziemia obiecana została przyjęta w Polsce raczej z rezerwą. Reżyserowi miano przede wszystkim za złe, że Borowieckiego, Polaka, wyposażył w najbardziej odrażające cechy charakteru. Tego rodzaju interpretacja nie odpowiada oryginałowi. Powieść Reymonta była w poważnej mierze antysemicka. (...)

W filmie Wajdy Borowiecki pozostaje aż do końca najbardziej złośliwą i destruktywną postacią. Jego nieludzkość Wajda bardzo logicznie wytłumaczył okolicznościami. Borowiecki, jako najmniej zasobny, musiał szczególnie być człowiekiem bez skrupułów, ażeby się potwierdzić. Bezlitosna ocena historii Polski, rezygnująca z wygodnej tezy, iż źli byli zawsze Żydzi albo Niemcy, stanowi o wartości tego filmu.

Michael Schwarze
"Frankfurter Allgemeine Zeitung", Frankfurt, 12 I 1976


Wstrząsający jest obraz miasta namalowany przez Wajdę: jego brudne i groźne fabryki, jego rezydencje uginające się pod ciężarem ostentacyjnego bogactwa, ale pozbawione gustu i kultury, jak siedziba Mllera. Przypomina to opisy Dickensa, Zoli, Gorkiego i płótna naturalistyczne tamtej epoki (Corota, pierwszych Van Goghów, Edvarda Muncha) oraz nieco późniejszych ekspresjoni-stów niemieckich, jak Knopf, Meidner, albo Grosz, świadków społecznego protestu.

Max Tessier
"Écran", Paryż, III 1976


Film można kupić w księgarni internetowej Merlin

Książkę Stanisława Reymonta Ziemia obiecana można kupić w księgarni internetowej Merlin





Oskar  |  Filmy  |  Teatr  |  Dlaczego Japonia?
Ulubione  |  Galeria rysunków  |  O Wajdzie  |  Bibliografia
Strona główna  |  English Version



Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone