Strona głównaEnglish version
OskarFilmyTeatrDlaczego Japonia?
To lubięGaleria rysunkówO WajdzieBibliografia


Nastasja


fot: Renata Pajchel

Film ten zrodził się z teatralnego przedstawienia Nastasja Filipowna, którego pierwsza wersja miała miejsce w Starym Teatrze w Krakowie w 1977 roku. Adaptację powieści Fiodora Dostojewskiego oparłem na ostatnim rozdziale Idioty, w którym książę Myszkin i Rogożyn prowadząc rozmowę nad ciałem Nastasji powracają do przeszłości.

Przez lata dręczył mnie niepokój, a później pewność, że istnieje jakieś lepsze rozwiązanie scenicznej wersji Idioty. Z pomocą przyszedł mi przypadek. Kiedy w 1981 roku odwiedziłem Kioto, grano tam Damę Kameliową. Tak poznałem Tamasaburo Bando, jednego z największych japońskich odtwórców ról kobiecych.

Tamasaburo Bando jest postacią niezwykłą. Do teatru kabuki wkroczył, mając zaledwie sześć lat, jako uczeń Kanya Morita. Niezwykle szybko przyswoił sobie wymagane umiejętności występując jako onnagata - niekiedy zwany także oyama - odtwórca ról kobiecych. Obecnie Tamasaburo Bando uważany jest za najwybitniejszego onnagata w teatrze japońskim. Skala jego talentu wykracza jednak daleko poza tradycyjne ramy kabuki, gra on również role z klasycznego repertuaru europejskiego, takie jak Lady Makbet, Desdemony, Medei, Julii, Damy Kameliowej, którą obejrzałem wtedy w Kioto. Bez trudu dostrzegłem w nim mój ideał Nastasji. Dziwne, ale pomyślałem wtedy również, że ten młody mężczyzna byłby też znakomitym odtwórcą Myszkina. Cudowna przemiana mężczyzny w kobietę mogłaby wówczas odbywać się na scenie na oczach widzów i pogłębiać jeszcze bardziej tajemnicze psychiczne połączenie Myszkina i Nastasji.

Teatralny spektakl Nastasja był swego rodzaju ewenementem, nic zatem dziwnego, że wzbudził takie zainteresowanie. Niestety, przedstawienie po wielokrotnej prezentacji w Tokio i Osace musiało zejść ze sceny ze względu na inne zobowiązania aktora. Wtedy powstał pomysł realizacji filmu, który mógłby utrwalić nasz spektakl, dając równocześnie szansę na pokazanie go szerszej widowni.

Tamasaburo przystąpił do filmu z doświadczeniami, jakie dało mu niemal sto spektakli Nastasji. W obecności kamery jego gra stała się powściągliwa i niezwykle filmowa - zwłaszcza w interpretacji postaci Myszkina.

Postacie kobiet tworzone przez Tamasaburo Bando są mi szczególnie bliskie poprzez obecną również w naszej polskiej tradycji idealizację kobiety. Tak właśnie widzi on Nastasję, odkrywając w niej to wszystko, co czyni ją dla mężczyzn (Myszkina i Rogożyna) godną miłości. Więcej, potrafi wzbudzić podziw nawet dla jej wad. Ten wspaniały artysta tworzy nie tyle kobiece typy, ile jakąś wieczną kobiecość, która rodzi się z męskiego zachwytu, i nie jest żadnym naśladowaniem, ani tym bardziej imitacją. Właśnie ta kreatywna forma jest dla nas, Europejczyków, najbardziej uderzającą cechą sztuki japońskiej.

Andrzej Wajda


Recenzje

Każda przeróbka Dostojewskiego niesie ryzyko uproszczeń, nawet wulgaryzacji. Język tego filmu redukuje jednak straty do minimum. Zamglony, niemal halucynacyjnie widmowy obraz sugestywnie unaocznia już nie dramatyzm, ale tragizm sytuacji wynikający z nierozwiązywalności konfliktu między wartościami i koniecznościami. Zrozumiałe, iż w podobnie "zagęszczonej" atmosferze emocje tak się potęgują, iż przechodzą w swe zaprzeczenie: miłość w nienawiść, namiętność w zbrodnicze zapamiętanie. (...) Fakt, iż film polskiego reżysera, oparty na rosyjskim tekście, grany jest przez znakomitości japońskiego aktorstwa (...) nie wymaga dodatkowych komentarzy, wszak problemy tu przeżywane są uniwersalne.

Józef Smaga,
"Kino" II 1995, Warszawa


Kiedy Wajda przedstawił swój pomysł Nastasji, to nie obietnica eskapizmu pociągała go w Tamasaburo, lecz potęga jego stylizowanego aktorstwa. Po obejrzeniu pierwszego spektaklu Tamasaburo, Wajda napisał o "twórczej stylizacji piękna"'. Wajda porównał siłę oddziaływania jego gry do szoku, jaki przeżywali Europejczycy na widok drzeworytów japońskiego artysty Utamaro, stworzonych pod koniec VII w., przedstawiających gejsze oraz sceny z barwnego i ruchliwego świata japońskich dzielnic rozkoszy. Wajda chciał dla swojej Nastasji takiego właśnie szoku, napięcia powstającego pomiędzy elementem twórczym i stylizacją. (...) Tamasaburo mówi, że Nastasja pozwoliła mu na stworzenie własnego świata. Praca z Wajdą umożliwia mu zbliżenie do tradycji onnagaty i stworzenie czegoś zupełnie nowego. Nie ma już przekonania, czy bycie onnagatą jest sposobem życia, jak twierdził VII-wieczny mistrz Ayame Yoshizawa. Nie przejmuje się tym, że wielu ludzi ze świata kabuki uważa takie przekonanie za herezję. Mówi, że nie widzi przepaści między stworzeniem zjawiska kurtyzany z Kabuki i postaci z Dostojewskiego. "Być może Wajda dostrzegł coś uniwersalnego w sposobie mojej gry. Gdybym w to nie wierzył, nigdy nie mógłbym robić tego, co robię. Nigdy nie zagrałbym w Nastasji".

Margaret Scott
"Profile", 22 V 1994, Los Angeles






KatyńFilmy
Wywiad na 80. urodzinyWajda o sobieDwoje oczu reżysera
OskarInne nagrody
TeatrTeatr telewizjiDlaczego pracuję w teatrze?
Dlaczego Japonia?UlubioneGaleria rysunków
O WajdzieList SpielbergaBibliografia
Jak powstała ta witryna?Autorzy witryny
English Version


Album o filmie Katyń można zamówić w amazon.com w wersjach językowych: angielskiej oraz polskiej
Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone
Witryna przygotowana przy współpracy Andrzeja Wajdy