|
|||||||||||||||||
Zemsta2002
Andrzej Wajda i Roman Polański (Papkin)
Zemsta Aleksandra hr. Fredry napisana najpiękniejszym polskim językiem, przedstawia w komediowej formie galerię postaci obdarzonych tymi cechami, które tylekroć były przyczyną naszych narodowych nieszczęść. Tacy właśnie bohaterowie Fredrowskiej Zemsty są przedmiotem mojego zainteresowania w tym filmie. Aby możliwie najlepiej wykonać to zadanie, zaprosiłem do udziału w moim filmie artystów ze sceny i ekranu: Janusza Gajosa, Andrzeja Seweryna, Katarzynę Figurę. W parę młodych bohaterów wcielają się Agata Buzek - jako Klara - i Rafał Królikowski - Wacław. W roli Papkina wystąpił Roman Polański, który tym razem zgodził się stanąć przed kamerą po swoich wielkich sukcesach reżyserskich.
Andrzej Wajda i Andrzej Seweryn (Rejent)
"Zemstę" razem z jej murem granicznym przeniosłem w zimową scenerię do stojącego na rozległej, śnieżnej równinie zamku, którego sylwetka na skale, wśród lasów i pól, to krajobraz nieznany w polskim filmie. Ten zaskakujący zabieg czyni z utworu granego na scenie rzecz filmową w całym tego słowa znaczeniu. Mam też pewność, że komedia Aleksandra hr. Fredry zyskała dzięki filmowi większe tempo, zarówno w grze aktorów, jak i akcji, a montaż pozwolił na wiele rozwiązań nie możliwych w teatrze.
Andrzej Wajda i Daniel Olbrychski (Dyndalski)
Dziś, kiedy kultura obrazkowa zdobywa bez reszty świat, dobrze jest choćby czasem w kinie usłyszeć prawdziwy polski język utrwalony w literackim arcydziele, a mówiony przez najlepszych aktorów. Robiliśmy ten film w nadziei, że przypomni on nie tylko piękno i doskonałość naszego języka, ale również to, co dziś bezcenne - umiejętność śmiania się z własnych wad i słabości. Andrzej Wajda Aleksander FredroAleksander Fredro (1793-1876) ), komediopisarz, poeta, pamiętnikarz, trwale zapisał się w dziejach naszej literatury, głównie jako autor komedii obyczajowych z życia polskiej szlachty. Jego najwybitniejsze komedie - Zemsta, Śluby panieńskie, Pan Jowialski, Dożywocie - należą do podstawowego kanonu repertuarowego polskich teatrów.Zemsta - sztuka teatralna i filmZemsta (1834) - rówieśniczka i bezwiedna krewniaczka Pana Tadeusza, jak mówił o tej komedii prof. Julian Krzyżanowski - osnuta jest na utrwalonym w tradycji wątku: zaciekły spór dwu sąsiadów, śmiertelnych wrogów, kończy się szczęśliwie małżeństwem ich dzieci. Mistrzowsko narysowane postacie, wartko tocząca się akcja, pełna zabawnych sytuacji, niezrównany humor - wszystko to daje wspaniałe możliwości tworzenia znakomitych inscenizacji i wybitnych kreacji aktorskich.
Roman Polański (Papkin)
W filmie występuje plejada polskich gwiazd: Roman Polański - Papkin, Janusz Gajos - Cześnik, Andrzej Seweryn - Rejent, Katarzyna Figura - Podstolina, Daniel Olbrychski - Dyndalski, Agata Buzek - Klara, Rafał Królikowski - Wacław, Lech Dyblik - Śmigalski, Cezary Żak - Perełka. RecenzjeDziś mało kto o tym pamięta, ale Zemsta powstała w tym samym czasie co Pan Tadeusz. Można by westchnąć w zachwycie: o roku ów 1834! Z tym że Mickiewicz pisał na emigracji i straszliwie tęsknił, natomiast Fredro był u siebie i raczej się bracią szlachecką nie zachwycał. Wręcz przeciwnie, on, ówczesny Europejczyk, patrzył na hreczkosiejów z politowaniem, choć może czasem też z odrobiną sąsiedzkiej sympatii. (...) Tadeusz Boy-Żeleński w Obrachunkach fredrowskich, polemizując z krytykiem, który dostrzegł w komedii Fredry "królewskie blaski przeszłości", pisał: "Co tu jest królewskiego? Królewska jest tu tylko poezja Fredry; reszta to małe świństwa drobnych ludzi". Najbardziej dostało się parze głównych bohaterów: "...Polska upadła przez takich ciemnych warchołów jak Cześnik, który jak był konfederatem barskim, tak samo mógł być konfederatem targowickim, i przez takich sobków, krętaczy i pieniaczy jak Rejent...". (...) Nie jest to zatem dawnych Polaków portret własny, którym mielibyśmy się na początku XXI w. nadal pysznić. Kiedy Rejent Milczek wybierając się na pojedynek z Cześnikiem Raptusiewiczem przypina sobie do ramion husarskie skrzydła, na widowni rozlega się śmiech. Jest to rzeczywiście śmieszna scena, gdyż dzielny nasz rycerz wygląda jak idący na bal przebieraniec. To bez wątpienia jeden z mocniejszych symboli użytych kiedykolwiek przez Wajdę, kto wie, może tak ważny jak Rafał Olbromski wypchany chocholą słomą w finale Popiołów. W czasach, kiedy w debacie o "prawdziwej" polskości i "jedynie słusznym" patriotyzmie przywołuje się nieustannie zużyte rekwizyty, reżyser zdaje się mówić: te skrzydła na pewno nie wyniosą już do góry, raczej będą ciążyć jak garb. Zdzisław Pietrasik, Sami swoi mocium panie, 4.10.2002, cytat za Onet.pl |
|||||||||||||||||
Katyń • Filmy Wywiad na 80. urodziny • Wajda o sobie • Dwoje oczu reżysera Oskar • Inne nagrody Teatr • Teatr telewizji • Dlaczego pracuję w teatrze? Dlaczego Japonia? • Ulubione • Galeria rysunków O Wajdzie • List Spielberga • Bibliografia Jak powstała ta witryna? • Autorzy witryny English Version Copyright |
|||||||||||||||||