Strona głównaEnglish version
OskarFilmyTeatrDlaczego Japonia?
To lubięGaleria rysunkówO WajdzieBibliografia


Bruno Schulz, Dwaj mężczyźni u stóp nagiej kobiety, ok. 1933 (z cyklu Xięga bałwochwalców, 1930-1937)

Przed laty widziałem w paryskim Centre Pompidou dużą wystawę polskiej sztuki współczesnej - dobrze dobranej i pięknie wyeksponowanej przez Ryszarda Stanisławskiego i Muzeum Sztuki w Łodzi. Wyniosłem z niej niezatarte wrażenie, że był w Polsce w latach międzywojennych tylko jeden artysta obojętny na poszukiwania Picassa i dadaistów, abstrakcje Malewicza czy kubizm Braque'a.
W gablotach, umożliwiających dokładne przyjrzenie się każdemu szczegółowi, leżało kilkadziesiąt rysunków Bruno Schulza.
W polskiej sztuce, gdzie artysta wplątany jest w tyle obowiązków społecznych i politycznych, brak jest intymnego wyznania ludzkiej słabości, które Bruno Schulz tak głęboko wyraża. W ołówkowym rysunku, który jest techniką przystosowaną do zwierzeń, nawet najbardziej wstydliwych, opowiada z całą szczerością swoje miłosne misteria, zabierając ze sobą do Paryża swój prowincjonalny Drohobycz (ze wszystkimi jego tajemnicami).
Ale czyż nie tego samego uczył nas Tadeusz Kantor, wożąc po całym świecie Wielopole?


Oskar  |  Filmy  |  Teatr  |  Dlaczego Japonia?
Ulubione  |  Galeria rysunków  |  O Wajdzie  |  Bibliografia
Strona główna  |  English Version



Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone