|
|||||||||||||||||
HamletRecenzjeMyślę, że reżyser gdański przystępował do realizacji dzieła bez klucza i bez z góry sprecyzowanych założeń. Nie mówię tego, by pomniejszyć jego trud czy wrażliwość intelektualną. Przeciwnie, jest w tym chwalebna skromność i odpowiedzialność artystyczna. I chyba "muzykalność". Wajda miał bowiem świadomość, że nie sposób pokazać wszystkiego, co Szekspir napisał. W inscenizacji swojej chciał sprawdzić, co się da wydobyć z Szekspira, czy można praktycznie przełamać dotychczasowe granice i wypełnić spektakl naszymi marzeniami czy rojeniami o Hamlecie. Dlatego dał pełny tekst, bez skreśleń. Spróbował jego nośności, mimo iż miał świadomość, że nie nad wszystkim panuje, że sporo rzeczy mu się wymyka. Andrzej Wróblewski, Teatr nr 21/1960. Odnaleźliśmy na scenie tego samego Wajdę, którego znamy z ekranu: gwałtownego, spełniającego swe intelektualne zamysły poprzez zderzenia kontrastów, "konwulsyjność" gry aktorskiej, nie lękającego się efektów krańcowych i szokujących. W tej inscenizacji mrok przełamuje światłość, bezradna dziewczęcość Ofelii (Elżbieta Kępińska) skontrastowana z "okrucieństwem" Hamleta, król nie waha się wybuchnąć szlochem w scenie wyrzutów sumienia, a zamordowany Poloniusz wali się na ziemię, rozdzierając głową prześcieradło. Jest to Hamlet odsłaniający wszystkie sprzeczności i konflikty moralne, przełożone na język aktorstwa zdyscyplinowanego, lecz wulkanicznego - możliwie najdalszy od propozycji ugrzecznionych. Konrad Eberhardt, Film nr 36/1960. |
|||||||||||||||||
Oskar | Filmy | Teatr | Dlaczego Japonia? Ulubione | Galeria rysunków | O Wajdzie | Bibliografia Strona główna | English Version Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone |
|||||||||||||||||