Strona głównaEnglish version
OskarFilmyTeatrDlaczego Japonia?
To lubięGaleria rysunkówO WajdzieBibliografia


Gdy rozum śpi...

Recenzje

(...) Istotna jest (...) atmosfera nieustannego zagrożenia wszechobecny lęk, który dotyczy nie tylko poddanych, lecz również królewskich urzędników, a nawet samego tyrana. Wajda podkreślił tę atmosferę nie tylko poprzez drobne, lecz jakże wyraziste zabiegi (gdy na korytarzu pałacu słychać szmer, król chwyta za pistolet, z którym się nigdy nie rozstaje), lecz także przez wprowadzenie grupki ochotników królewskich, którzy co jakiś czas pojawiali się na moment, by obserwować akcję, jakby czekając na hasło do ostatecznej rozprawy z Goyą (...). Gdy hasło takie pada (...) następuje najbardziej dramatyczna scena przedstawienia: bezsilny Goya zostaje ubrany w błazeński strój kacerza (tak dobrze znany z jego własnych rysunków, ukazujących auto da f) i przywiązany do krzesła, jest świadkiem, jak żołdacy gwałcą Leokadię, towarzyszkę życia jego ostatnich lat, gospodynię i kochankę. (...) W warstwie wizualnej ta scena - zresztą nie tylko ta - przypomina grafiki Goi. W innym miejscu Wajda skomponował na scenie niemal dokładną replikę grafiki tytułowej, przy czym mężczyzną śpiącym przy stole był sam Goya, zaś role potworów odgrywają ochotnicy królewscy.

Maciej Karpiński, Andrzej Wajda - teatr, Warszawa 1980, s.72.



Oskar  |  Filmy  |  Teatr  |  Dlaczego Japonia?
Ulubione  |  Galeria rysunków  |  O Wajdzie  |  Bibliografia
Strona główna  |  English Version



Copyright © 2000–2011 Prószyński Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone