|
|||||||||||||||||
Gdy rozum Å›pi...Recenzje(...) Istotna jest (...) atmosfera nieustannego zagrożenia wszechobecny lÄ™k, który dotyczy nie tylko poddanych, lecz również królewskich urzÄ™dników, a nawet samego tyrana. Wajda podkreÅ›liÅ‚ tÄ™ atmosferÄ™ nie tylko poprzez drobne, lecz jakże wyraziste zabiegi (gdy na korytarzu paÅ‚acu sÅ‚ychać szmer, król chwyta za pistolet, z którym siÄ™ nigdy nie rozstaje), lecz także przez wprowadzenie grupki ochotników królewskich, którzy co jakiÅ› czas pojawiali siÄ™ na moment, by obserwować akcjÄ™, jakby czekajÄ…c na hasÅ‚o do ostatecznej rozprawy z GoyÄ… (...). Gdy hasÅ‚o takie pada (...) nastÄ™puje najbardziej dramatyczna scena przedstawienia: bezsilny Goya zostaje ubrany w bÅ‚azeÅ„ski strój kacerza (tak dobrze znany z jego wÅ‚asnych rysunków, ukazujÄ…cych auto da fé) i przywiÄ…zany do krzesÅ‚a, jest Å›wiadkiem, jak żoÅ‚dacy gwaÅ‚cÄ… LeokadiÄ™, towarzyszkÄ™ życia jego ostatnich lat, gospodyniÄ™ i kochankÄ™. (...) W warstwie wizualnej ta scena - zresztÄ… nie tylko ta - przypomina grafiki Goi. W innym miejscu Wajda skomponowaÅ‚ na scenie niemal dokÅ‚adnÄ… replikÄ™ grafiki tytuÅ‚owej, przy czym mężczyznÄ… Å›piÄ…cym przy stole byÅ‚ sam Goya, zaÅ› role potworów odgrywajÄ… ochotnicy królewscy. Maciej KarpiÅ„ski, Andrzej Wajda - teatr, Warszawa 1980, s.72. |
|||||||||||||||||
Oskar | Filmy | Teatr | Dlaczego Japonia? Ulubione | Galeria rysunków | O Wajdzie | Bibliografia Strona główna | English Version Copyright © 2000–2011 PrószyÅ„ski Media sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone |
|||||||||||||||||